Discussion about this post

User's avatar
Kleofas Wieniawa's avatar

Rezerwują sobie pisanie na twoim blogu takich oto krótkich komentarzy: "och i ach". Jestem po prostu zachwycony twoim komentowaniem.

Milczenie w przekazie politycznym często jest dezinformacją, gdy przekaz ma jeden cel: rozwalanie siły demokracji.

To się nasila, bo media mamy już niemal tylko internetowe i społecznościowe, ich mgotliwość, krótkotrwałość jest oksymornoniczna - wbija się trwale w słabe umysły.

Expand full comment
Karolina's avatar

Milczenie. To złożony problem, bo jak można oceniać kogoś, kto nie mówi, kto nie wyraża opinii? Ale przecież pamiętajmy również o tym, że to także ten, kto nie protestuje przeciwko złu, kto nie próbuje nagłaśniać dobra.

Milczenie jest zielonym światłem dla agresora, dyktatora, a zarazem cichym uczestnictwem w czynieniu zła. Niemówienie staje się formą odwracania oczu, daje szansę zachowania psychicznego komfortu, jest stwarzaniem pozorów bezpieczeństwa.

Strach przed odpowiedzialnością także często prowadzi do milczenia, to forma konformizmu. Mówienie może uruchomić konieczność działania. Cisza rozgrzesza.

Trzeba podkreślić, że bierność nie jest usprawiedliwieniem, a słowa Mariana Turskiego nabierają coraz większej mocy:

„XI Przykazanie: Nie bądź obojętny. Bo jeśli będziesz, to na was, na waszych potomków, jakieś Auschwitz nagle spadnie z nieba”.

Często poeci, literaci są pierwszymi, którzy krzyczą, oni nie godzą się na milczenie. Oni mówią o złu, które nas otacza.

Współczesne bohaterstwo wymaga tylko i wyłącznie odwagi w mówieniu, w myśleniu, w eliminowaniu kłamstwa. To tak niewiele, a zarazem tak wiele.

Bohaterem może być każdy z nas. Warto.

Expand full comment
1 more comment...

No posts

Ready for more?