Dystopia algorytmów zawsze będzie na horyzoncie. Na horyzoncie zdarzeń. Ale to nie znaczy, że znajdziemy się w Czarnej Dziurze.
Zawsze będzie ratował nas Błąd. Nasz Błąd.
Dopóki tkwimy w Błędzie nie grozi nam Doskonałość, czyli śmierć.
Koniec jest doskonały, jak śmierć. I tutaj się zatrzymujemy, bo co po tej cholernej śmierci? Otóż używając naszego błędnego umysłu, po śmierci mamy Nie-życie. Nieżycie.
Nie ma życia, jest Nieżycie, czyli jednak coś. Coś.
Jakkolwiek przejdziemy do Doskonałości śmierci, końca człowieka w życiu, nie będzie końca Demokracji, gdyż odbijemy się od ściany Końca i zaczniemy powtarzać od Końca do Początku.
Antropologia na wielu poziomach powtarza się, jest kołowrotem, bumerangiem, o czym pisze Claude Levi-Strauss w "Antropologii strukturalnej", a ja innymi nieco słowy.
Dystopia algorytmów zawsze będzie na horyzoncie. Na horyzoncie zdarzeń. Ale to nie znaczy, że znajdziemy się w Czarnej Dziurze.
Zawsze będzie ratował nas Błąd. Nasz Błąd.
Dopóki tkwimy w Błędzie nie grozi nam Doskonałość, czyli śmierć.
Koniec jest doskonały, jak śmierć. I tutaj się zatrzymujemy, bo co po tej cholernej śmierci? Otóż używając naszego błędnego umysłu, po śmierci mamy Nie-życie. Nieżycie.
Nie ma życia, jest Nieżycie, czyli jednak coś. Coś.
Jakkolwiek przejdziemy do Doskonałości śmierci, końca człowieka w życiu, nie będzie końca Demokracji, gdyż odbijemy się od ściany Końca i zaczniemy powtarzać od Końca do Początku.
Antropologia na wielu poziomach powtarza się, jest kołowrotem, bumerangiem, o czym pisze Claude Levi-Strauss w "Antropologii strukturalnej", a ja innymi nieco słowy.
Wierzę w Demokrację, bo wierzę w Błąd.
Innymi słowy piszemy o tym samym 😉🤝
Tekst na pograniczu prowokacji, zadumy i... algorytmu...
Tylko Autorka umie to wszystko tak przekazać, że nie jesteśmy w stanie przejść obok Jej kolejnego felietonu obojętnie.
A ten z kolei jest bardzo pozytywnie intrygujący...
W takim komentarzu można się zatracić 🥰❤️